Autor: Kacper Kowalski, dla Polskiej Agencji Fotografów Forum
Wiosną 2010 roku południową Polskę zalała powódź. 19 maja Wisła osiągnęła najwyższy notowany od 1860 roku poziom. Rzeka przerwała wały w Sandomierzu, jednym z najpiękniejszych i najstarszych miast Polski. Pod wodą znalazło się ponad 100 km kw. terenów, ewakuowano 5 tys. mieszkańców. Dwa tygodnie później przyszła następna fala powodziowa, utrwalając zniszczenia. Na zdjęciach kolejno:
1/ Sandomierz, 20 maja, dzień po przerwaniu wałów - dom w okolicy ulicy Powiśle;
2/ Furmany, 11 czerwca, druga fala powodziowa zniszczyła instalację paliwową w jednym z zakładów przemysłowych, lśniąca w słońcu ropa rozlewa się po okolicy wraz z powodzią;
3/ Okolice wsi Orliska, 6 czerwca, druga fala powodziowa - zalana żwirownia znajduje się w odległości 10 km od miejsca, w którym Wisła przerwała wały, ciemny kolor wody oznacza, że pochodzi ona z cofki stojącej wody pierwszej fali powodziowej;
4/ Sandomierz, 20 maja, dzień po przerwaniu wałów - zalane gospodarstwo rolne w okolicy ulicy Zaleśnej;
5/ Sandomierz, 11 czerwca, plac zabaw;
6/ Łąki w okolicy miejscowości Sobów, 6 czerwca - wał z torami kolejowymi oddziela wodę z drugiej fali powodziowej (z lewej strony) od tej odstanej po pierwszej fali (z prawej strony);
7/ tereny pomiędzy Sokolnikami a Sandomierzem, 6 czerwca, druga fala powodziowa miesza się z wodą pierwszej fali powodziowej, w korycie rzeki - cofka.
czerwiec 2010